Przejdź do paska narzędzi
Dla cichych osób z głośnymi marzeniami

11
Lip

0

Asertywność – czyli jak nie być wycieraczką.

Czy często zdarza Ci się robić coś, na co w ogóle nie masz ochoty, a zgodziłaś się tylko dlatego, że nie bardzo wiedziałaś jak odmówić?

Czy bywasz zarzucana obowiązkami w pracy, zostajesz po godzinach, głowa Ci pęka, ale nie prosisz o pomoc, bo nie wiesz jak? Czy w głębi duszy czujesz żal i gniew, który narasta, a kiedy miarka się przeleje, wybuchasz w niekontrolowany sposób, często nieadekwatny do sytuacji? Potem wstydzisz się tego i wracasz do swojej uległej postawy.

Czy nie wiesz jak negocjować, jak wywalczyć coś dla siebie, jak dbać o swoje potrzeby? Czy zgadzasz się na wiele, mimo, że wiesz, że nie powinnaś, bo opłacisz to stresem, rozgoryczeniem, poczuciem bezsilności i braku kontroli nad własnym życiem. Mimo to, ignorujesz własne emocje i potrzeby. Jesteś pasywna i przekonana, że nic nie da się zmienić. 

Może nieświadomie przyjęłaś inną postawę tzw. agresywno – pasywną?

Wówczas Twoje potrzeby wyrażasz w sposób niebezpośredni. Uśmiechasz się, zgadzasz na propozycje, nawet sama z nimi wychodzisz. Uważasz się za osobę przyjazną, nie wchodzisz w konflikty, a jeżeli konflikt powstaje, wtedy nie wysuwasz własnych argumentów, tylko stwierdzenia typu: „Niektórzy uważają, że takie zachowanie nie jest OK”.  Robisz to, bo nie chcesz być postrzegana jako osoba konfliktowa, ale jednocześnie chcesz, by Twoja opinia była wyrażona. Zachowujesz się radośnie i po przyjacielsku, ale w tym samym momencie obmyślasz jak tu „wykopać dołek” pod koleżanką.

Osoby, które przyjęły postawę agresywno – pasywną, często nie są tego zupełnie świadome, lub wmawiają sobie, że wszystko jest w porządku (bo przecież bezpośrednio nie powiedziałeś koledze, że jego syn to sportowe beztalencie. Napomknąłeś tylko mimochodem, żeby się nie przejmował, bo przecież nie każdy musi być jak Ronaldo – czyli użyłeś uszczypliwości pod przykrywką). Dwulicowość, to słowo, które chyba najtrafniej określę tę grupę osób.

Osoby agresywno – pasywne (oczywiście nie ma tu mowy o agresywności fizycznej, a tylko słownej) bardzo często nie uświadamiają sobie własnego problemu, lub wypierają myśl o nim, kiedy się pojawia.

Są przepełnione żalem, bezsilnością, często są samotne i rozgoryczone.

A może sytuacja jest dokładnie odwrotna – oczekujesz, by inni biegli do Ciebie z pomocą, mimo, że sam poradziłbyś sobie doskonale, a gdy nie widzisz wokół tłumu wolontariuszy czekających na sposobność, by coś za Ciebie zrobić – denerwujesz się jak byk na corridzie. Wyrzucasz z siebie opinie i sądy, nie zważając na uczucia innych ludzi. Twoje zdanie jest najważniejsze i wszyscy muszą się z nim liczyć.

Niestety, ceną za takie zachowanie bardzo często jest samotność.

Wbrew pozorom agresywny sposób komunikowania nie jest przejawem pewności siebie.

Wręcz przeciwnie – często bierze się z niskiej samooceny. Brak poczucia własnej cialis generique wartości wywołuje lęk, który jest uzewnętrzniany jako werbalna agresja.

Jedynym skutecznym sposobem komunikacji jest asertywność, czyli styl komunikowania się w bezpośredni, stanowczy, ale uprzejmy sposób.

Osoba asertywna wie jak szanować własne potrzeby i emocje. Wie jak stanąć w swojej obronie, wie jak odmówić i wyrazić krytykę nie raniąc przy tym uczuć innych ludzi. Potrafi poprosić o przysługę, a gdy spotka się z odmową, nie traktuje tego jak osobistej porażki.

Asertywność często jest mylona z agresją. Niesłusznie, bo wiąże się ona nie tylko z umiejętnością powiedzenia stanowczo „nie”, czy twardego wynegocjowania swoich warunków. Człowiek asertywny potrafi również pokonać nieśmiałość, by kogoś głośno pochwalić, docenić. Wyraża odważnie swoje zdanie nawet wtedy, gdy jego opinia często jest niezgodna z opinią większości.

Osoba asertywna dba o siebie i swoje potrzeby, bez wbijania łokci pod wrażliwe żebra innych.

Zastanów się, który styl komunikacji wyraża Ciebie. Jeśli jesteś asertywny – fantastycznie. Tak trzymaj, bo to najlepsza droga. Jeżeli dostrzegasz w sobie zachowanie pasywne, pasywno-agresywne, czy agresywne – nie panikuj. Samo dostrzeżenie u siebie tego problemu już jest wielkim krokiem w kierunku sukcesu. Ok, może teraz czujesz, że nie jest to najlepszy moment Twojego życia, bo uświadomienie sobie, że nie jesteśmy wcale tacy perfekcyjni, może nieco zaboleć. Ale świadomość tego jest niezbędna by nauczyć się jak być asertywnym.

My introwertycy bardzo często mamy problemy ze skuteczną, asertywną komunikacją.

Dlaczego? Powodów jest kilka, ale najważniejszym moim zdaniem czynnikiem jest:

Niskie poczucie własnej wartości.

W naszym hałaśliwym, ekstrawertycznym świecie często czujemy się jak ryba na plaży. Nasza cicha natura uważana jest za wadę. Nasze potrzeby są ignorowane, a nawet wyśmiewane. Tak jak ryba potrzebuje wody, tak my potrzebujemy chwil tylko dla siebie, by nabrać na nowo energii. Niestety, spotyka się to z ogólnym brakiem zrozumienia. Taka sytuacja prowadzi nieuchronnie do drastycznego spadku poczucia własnej wartości, braku pewności siebie, często prowadzi do skrajnej nieśmiałości, czy fobii społecznej. Co za tym idzie, introwertyk często czuje, że nie zasługuje na dbanie o siebie, czy wyrażanie własnych opinii.

Jak więc być bardziej asertywnym, będąc introwertykiem?

Wzmocnienie pewności siebie jest kluczowe (i jest do zrobienia, choć większość nieśmiałych osób w to nie wierzy). Jest to jednak proces dość długotrwały. Są jednak rzeczy, które możesz zrobić od razu, a efekty asertywnej komunikacji dostrzeżesz natychmiast.

  1. Szanuj swoje potrzeby.

Pamiętaj, że Twoje uczucia i Twoje potrzeby są tak samo ważne jak uczucia i potrzeby innych. Nie mniej i nie więcej, ale tak samo. Chcesz spędzić popołudnie na hamaku z książką w dłoni – powiedz to. Ale jeśli widzisz, że mąż, czy przyjaciółka naprawdę potrzebują Twojej obecności –  wypracuj kompromis, wspólne grillowanie, a wieczór z książką. Uwierz w to, że masz prawo dbać  o swoje potrzeby i nigdy nie musisz za to przepraszać. Postaraj się tylko, by po drodze nie deptać potrzeb innych ludzi.

  1. Mów częściej „ja”, rzadziej „Ty”.

Kiedy czujesz gniew, lub smutek nie mów „Twoje ciągłe spóźnienia doprowadzają mnie do szału”. Powiedz „Denerwuję się, gdy tak się spóźniasz”.

Nie mów „Ciągle mi przerywasz, gdy coś mówię”. Powiedz „ Czuję się lekceważona, gdy przerywasz moje wypowiedzi”

Co to zmieni?

Gdy mówisz o swoich uczuciach, Twoja wypowiedź nie będzie odebrana jak oskarżenie. Jeśli powiesz „Ty nigdy…” „Ty zawsze…”, Twój rozmówca poczuje, że go oskarżasz i automatycznie przybierze postawę wrogą, lub obronną, co zamknie drogę do skutecznego rozwiązania sytuacji.

  1. Zawsze przedstaw swoje oczekiwania.

Powiedz np. „Jeśli wiesz, że się spóźnisz, zadzwoń, żebym się nie martwiła”. Mów jasno i wyraźnie jakie są Twoje oczekiwania. Druga osoba może nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, że jej zachowanie może Cię ranić, lub martwić. Często nie ma bladego pojęcia, czego oczekujesz.

  1. Nie zadawaj pytań. Śmiało mów czego chcesz.

Kiedy chcesz coś zaproponować – proponuj, nie pytaj.

Powiedz: „Chciałabym obejrzeć ten film”.

Nie mów: „Może obejrzelibyśmy ten film?”

Zapomnij o pytajnikach. One są jak kamienie u nogi. Osłabiają, spowalniają, ciągną w dół. Gdy pytasz, dajesz drugiej osobie możliwość powiedzenia „nie”. Gdy pewnie mówisz czego chcesz, druga osoba, często nawet nie pomyśli o tym, by się sprzeciwić.

  1. Pokaż korzyść dla drugiej strony.

Mąż po kolacji rzuca się na kanapę i z prędkością światła łapie pilota. Kompletnie nie dostrzega, potrzeby posprzątania kuchni. Ty, sfrustrowana wrzucasz naczynia do zmywarki, składasz, ścierasz, odkładasz……

Następnie, możliwości są dwie:

– zmęczona i obrażona na cały świat idziesz spać

– z furią krzyczysz na męża, że nigdy Ci nie pomaga i, że z kanapą jest zżyty bardziej niż z Tobą

Niestety żadna z powyższych reakcji nie doprowadzi Cię do celu, jakim jest nakłonienie męża, żeby Ci pomógł sprzątać po kolacji.

Spróbuj innej strategii. Powiedz mu dlaczego powinien Ci pomóc i co będzie z tego miał.

Możesz np. powiedzieć:

„Jeśli mi pomożesz, szybko posprzątamy, ja nie będę się złościć, wręcz przeciwnie, będę pełna sił i ochoty, by spędzić z Tobą wyjątkowy wieczór.” (Myślę, że żaden mąż nie oprze się, gdy tak postawisz sprawę).

 

TWOJA OPINIA

Jakie są Twoje sposoby na asertywną komunikację?

Napisz co myślisz – Twoje zdanie jest dla mnie ważne.

Jeśli podoba Ci się to co czytasz, zapisz się na bezpłatny newsletter – praktyczne wskazówki trafią prosto do Twojej skrzynki.

 

[FM_form id=”1″]

 

Brak komentarzy

Odpowiedz