Dla cichych osób z głośnymi marzeniami

Kim jest introwertyk?

Introwertyk jest cichą, refleksyjną osobą. Jest stojącym nieco z boku obserwatorem, który nie odzywa się, ale widzi i naprawdę rozumie rzeczy, których inni w ogóle nie dostrzegają. Jest wspaniałym umysłem, który zgłębia wielkie tajemnice i sercem, które jak radar wyczuwa emocje innych (a do tego chłonie je gąbka – nawet najlepszy nastrój introwertyka pryśnie jak zbyt mocno napompowany, stary balon, kiedy przyjdzie mu spędzić kilka chwil z nadąsaną  z niewiadomych powodów koleżanką).

Czym więc jest introwersja?

Jest typem osobowości (nie jest dysfunkcją, chorobą, czy pryszczem w najbardziej widocznym miejscu – jest po prostu typem osobowości). Słynny szwajcarski psychiatra Carl Jung zajmował się badaniem typów osobowości, i właśnie on wprowadził pojęcia ekstrawertyzm i introwertyzm. U podstaw różnic między typami osobowości, leży przede wszystkim fizjologia. Mózg introwertyka pracuje zupełnie inaczej niż mózg ekstrawertyka, a natury nie można przechytrzyć. Owszem możemy się nauczyć pewnych rzeczy, wytrenować się w pewnych umiejętnościach, ale nasze predyspozycje uwarunkowane fizjologią – nigdy się nie zmienią.

Czym ekstrawertycy różnią się od introwertyków?

Ekstrawertycy są nastawieni na świat zewnętrzny. Lubią być w centrum uwagi, lubią działać, dużo mówić, poznawać ludzi. Często zdarza im się najpierw mówić, lub robić, a dopiero potem myśleć. Gdy zostają sami, czują, że czegoś im brakuje. Nie jest im łatwo funkcjonować bez zewnętrznych bodźców. Szybko się nudzą, tracą zainteresowanie, przeskakują z jednej czynności na drugą. Energię również czerpią z zewnątrz – z przebywania z innymi ludźmi, w centrum wydarzeń.

Introwertycy – wprost przeciwnie. Przebywanie w dużej grupie ludzi pozbawia ich energii, a chwile ciszy, spokoju, odosobnienia – sprawiają, że odżywają na nowo. Nie jest prawdą, że introwertycy nie lubią ludzi, ale, by czuć się komfortowo, muszą dozować kontakty towarzyskie. Wolą spędzać czas w małym gronie przyjaciół, niż w dużej grupie nieustannie mówiących coś osób. Introwertycy mają bogate życie wewnętrzne, często „śnią na jawie”, żyją własnymi myślami, uczuciami.

Męczą ich pogawędki o niczym, wolą głębsze dyskusje. Niewiele mówią, jeżeli temat uważają, za mało interesujący. Jeżeli natomiast temat rozmowy jest pasjonujący, potrafią niezwykle barwnie włączyć się w dyskusję (i nie odpuszczać, zawzięty maratończyk). Niełatwo nawiązują kontakty, ale jeżeli kogoś obdarzą przyjaźnią, są bardzo lojalnymi i oddanymi przyjaciółmi. Nie lubią pracy zespołowej, wolą pracować indywidualnie, kiedy mogą wykorzystać charakterystyczne dla introwertyków cechy takie jak zdolność głębokiej koncentracji, analizy, abstrakcyjnego myślenia. Introwertycy są wspaniałymi obserwatorami i słuchaczami. Dzięki temu wychwytują subtelne detale, które łączą w spójną całość.

  Oczywiście nie ma osób, które są „czystymi” ekstra, czy introwertykami.

Każdy z nas jest gdzieś pomiędzy. I żadna strona nie jest lepsza lub gorsza. Jest po prostu inna. Byłoby na świecie strasznie nudno, gdybyśmy wszyscy byli tacy sami. To tak jakbyśmy wpadli do cukiernicy. Białe, identyczne kryształki otaczałyby nas zewsząd. Niby miło i słodko, ale w końcu by nas zemdliło. Dlatego cieszmy się z naszej odmienności. Nie bójmy się jej. Eksponujmy naszą unikalność i szanujmy ją w innych.