Dla cichych osób z głośnymi marzeniami

21
Kwi

0

Zrobiłam to, bo miałam na to ochotę, czyli jak skończyć z tłumaczeniem się.

Droga ta marynarka. W tej cenie mogłabyś mieć dwie! Dopiero 23 a Ty już ziewasz? Nudziara! Całą sobotę leżałaś i oglądałaś seriale? Zmarnowałaś cały dzień! A Ty kupiłaś ten żakiet, bo pięknie podkreśla Twoją talię, idziesz wcześnie spać, bo rano chcesz pobiegać, a sobotę spędziłaś w łóżku, bo nic tak nie wciąga jak odcinki ulubionego serialu. Ile musiałaś się z tego tłumaczyć… A gdyby tak na kolejne pytanie w stylu Dlaczego to robisz?, rzucić głośno: Bo tak!?

Co powinnam, a co chcę?

Powinnam, muszę, bo tak wypada – dziś wiele decyzji podejmujemy zgodnie z sumieniem innych osób, a nie swoim. Postępujemy tak a nie inaczej, bo tego się od nas oczekuje. Za wszelką cenę chcemy pasować do społeczeństwa. Nawet gdy uda nam się pójść wspak, szukamy dla siebie usprawiedliwień. Zgadzanie się na coś, czego bez wpływu innej osoby byśmy nigdy nie zrobili, to prosta droga do frustracji.  Tymczasem czy musimy się komuś tłumaczyć? Czy nie prościej byłoby uciąć dyskusję – zrobiłam to, bo miałam na to ochotę? Niektórzy mówią, że tylko winni się tłumaczą – ty nie jesteś winna, bo postanowiłaś zrobić coś w zgodzie samą sobą.

Być egoistą – dobrze czy źle?

Straszna z Ciebie egoistka! – usłyszeć te słowa od bliskiej osoby, to boli, prawda? Bycie egoistą to dziś poważny zarzut, sugerujący, że nie widzi się świata poza czubkiem swojego nosa. Tymczasem warto sobie pozwolić na zdrowy egoizm i zastanowienie się, czy podejmowana decyzja nie skrzywdzi nas samych. Nie zapominajmy o swoich potrzebach – czasem lepiej zrobić to, na co ma się ochotę niż to, na co mają ochotę inni, kosztem swojego komfortu. Asertywność i pewność siebie podczas wyrażania własnego zdania mogą wydawać się dla wielu nieosiągalne – jednak to cel, który warto sobie postawić żeby codziennie, małymi krokami poza innymi osobami, zauważyć też siebie.

Postaw na swoim

Podejmowanie decyzji zgodnie ze swoim widzimisię a nie drugiej osoby, niestety nieraz przyklei Ci łatkę zarozumialca. Tak bywa – trudno się spodziewać pozytywnej reakcji kogoś, komu odmówimy ze względu na siebie. Być może okaże się, że grono Twoich znajomych uszczupli się. To powód do radości – znikną z niego osoby, które jedynie „korzystały” z Twojej dobroci bez względu na to, czy faktycznie chcesz pomóc czy tylko nie potrafisz odmówić.

Jeśli nie jesteś do końca pewna, jaką decyzję chcesz podjąć, spytaj o radę bliską osobę. Świeże spojrzenie i nowy punkt widzenia są zawsze w cenie, jeśli ich potrzebujesz. Gdy jednak jesteś zdecydowana, wiesz, co zrobisz i jesteś o krok od podjęcia działania – nie pytaj kogoś o zdanie. Po prostu to zrób i nie stwarzaj sobie okazji do odwrotu. Czasem drobne ziarnko niepewności zasiane przez rozmówcę potrafi zburzyć Twój misterny plan. Jeśli Twoje działania nikogo nie ranią, nie robią krzywdy ani Tobie, ani drugiej osobie – masz do nich prawo. Korzystaj z niego coraz częściej i na kolejne pytanie: a po co to robisz?, radośnie odpowiedz: bo mogę i chcę!

Brak komentarzy

Odpowiedz